Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 890 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Paszteciki z cebulą i żółtym serem

wtorek, 02 lutego 2016 19:58
Skocz do komentarzy

   Można się sprzeczać jeśli chodzi o nazwę dania. Dla mnie osobiście to raczej takie mini quiche, ale skoro tak jest w książce, z której skorzystałam, więc nie będę zmieniać. I nie to, żebym odżegnywała się uparcie od rzeczywistej nazwy, bo już na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jest ważne jak sobie nazwiemy, ale to, co pod tą nazwą się kryje. A jest to pyszne. Zresztą i same paszteciki mogą być z różnymi nadzieniami, w różnym kształcie, i w różnym cieście. Więc może i ma to sens…
   Po przepis sięgam już od długiego czasu do małej książeczki „z kuchennej półeczki” pt. „120 wypieków” Emmy Patmore. Od dawna cieszę się całą kolekcją, bo choć nie wszystko jest w moim guście, to jest tam wiele takich perełek. Pysznych i w gruncie rzeczy bardzo prostych do zrobienia. Tym razem chciałam się podzielić tym przepisem, który stanowić będzie nie tyle świetny dodatek do jakiejś zupy – jak to na prawdziwy pasztecik przystało – ale jako wstęp. Pięknie to brzmi w języku francuskim – entrée, chociaż przystawka też niczego sobie… W każdym razie cudownie się zgrywa z wytrawnym winem lub po prostu butelką zimnego piwa. Goście będą zachwyceni, a tak naprawdę niewiele nas to będzie kosztowało i zachodu, i pieniędzy.
   Aby ewentualnie sprawę sobie ułatwić można nadzienie zrobić dzień wcześniej. Ciasto choć kruche tutaj nie wymaga w ogóle chłodzenia, ale jeśli nie będziemy mieli czasu, to też można zrobić wcześniej i przetrzymać w lodówce, pamiętając jednak, aby je znacznie wcześniej wyjąć z niej. Musi nabrać temperatury otoczenia. Można też – i tak polecam – upiec je dzień wcześniej i tuż przed podaniem odgrzać w mikrofalówce. Ale zaznaczam, że tylko wtedy, gdy będziemy mieli ogromną ochotę podać, a nie znajdziemy na nie czasu… Bo najlepsze są niemal prosto z piekarnika. Malutkie to to, ale sprawia wielką radość. I daje nam trochę czasu na zajęcie się daniem głównym bez poczucia winy, że goście głodni siedzą. Niestety musimy się nauczyć niewrażliwości na zaczepki typu „czy jest więcej?”.

 

quiche z cebula (3).JPG



Paszteciki z cebulą i żółtym serem

4 sztuki

     3 łyżki oleju,
     4 cebule,
     4 ząbki czosnku,
     4 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki,
  7,5 dag  grubo startego żółtego sera (daję Goudę),
        sól, pieprz.

Ciasto:
17,5 dag mąki,
    ½ łyżeczki soli,
   10 dag zimnego masła,
  3-4 łyżki zimnej wody.

   Cebulę obrać, umyć i pokroić w cienkie plasterki. Czosnek obrać i drobno posiekać. Na dużej patelni z grubym dnem rozgrzać olej. Wrzucić cebulę i czosnek i smażyć mieszając na niedużym ogniu przez 10-15 minut. Cebula powinna zmięknąć bez rumienienia. Zdjąć z ognia, dodać posiekaną natkę pietruszki i wymieszać. Odstawić do przestudzenia i wymieszać ze startym serem. Doprawić solą i pieprzem.
   Do miski przesiać mąkę i sól. Dodać pokrojone w małą kostkę masło i wymieszać opuszkami palców na kruszonkę. Stopniowo dodawać wodę zagniatając ciasto. Polecam zrobienie w misce robotą z końcówką do wyrabiania kruchego ciasta.
Nagrzać piekarnik do 220°C. Lekko natłuścić 4 foremki do tarteletek średnicy 8 cm (średnica spodów).
   Ciasto wyjąć i podzielić na 4 równe części. Każdą z nich podzielić na dwie części – tym razem nierówne. Większe rozwałkować na krążki i wyłożyć nimi cienką warstwą tarteletki. Docisnąć do foremek, odciąć ewentualny nadmiar dodając te resztki ciasta do odłożonej mniejszej części. Wyłożyć do każdej ¼ nadzienia, rozkładając na całej powierzchni.

 

quiche z cebula (1).JPG

 

   Resztki ciasta rozwałkować na krążki wielkości wierzchów foremek, przykryć całość, skleić brzegi dociskając i i kciukiem wzdłuż brzegu foremek zrobić lekkie wgłębienie. Robiąc je docisnąć ponownie brzeg. Na wierzchu zrobić po 3 dziurki za pomocą drewnianego szpikulca do szaszłyków, lub zrobić krótkie nacięcie nożem.
Piec przez 20 minut. Wyjąć i od razu ostrożnie wyjąć z foremek. Najlepsze podawane na ciepło.

 

quiche z cebula (7).JPG

Ewa

Podziel się
oceń
0
0


sobota, 24 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  449 678  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Statystyki

Odwiedziny: 449678
Wpisy
  • liczba: 263
  • komentarze: 392
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl