Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 758 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Bułeczki z oliwą i parmezanem

piątek, 31 stycznia 2014 21:01

   Od jakiegoś czasu chodziły za mną takie bułeczki. Zwykłe i proste, choć nie do końca... Dzisiaj miałam na tyle czasu i ochoty, że w końcu udało mi się zmobilizować i zrobić. Jednym z warunków bywa też końcówka pieczywa - chcąc coś upiec muszę tego pilnować, aby nie zostać z kupnym nieświeżym pieczywem, nadającym się co najwyżej na grzanki. Bo jak coś upiekę, to najpierw to znika. No i znów próba generalna nowego sprzętu.
   Ciasta na bułki nie muszę wymyślać. Modyfikuję od dawna przepis na różnorakie bułeczki z makiem. Inaczej... tam zmodyfikowałam, ale one wpisane były wcześniej. Zależało mi wtedy na delikatności, więc dałam mleko. Tu zależało mi na zwyczajności, do której cała reszta będzie świetnie pasowała. Tak więc zamiast owego mleka dodałam serwatkę. Proszę się nie martwić jej brakiem - woda też jest świetna. A ponieważ zrobiłam ricottę, więc mam fantastyczny dodatek do ciasta chlebowego. Nie marnuję już nic cennego, choć nie zawsze tak było.
   W zasadzie to głupia sprawa. Zrobiłam serek i owszem, pasuje do bułek, ale... trochę o nim zapomniałam. Tak naprawdę to zjedliśmy je w zasadzie same. Oliwa z dodatkami w zupełności wystarczy - pełnia smaku tak wyrazista, że nie ma się ochoty na nic. Jeszcze ciepłe. I bardzo pachnące. Serek był na próbę, gdy niewiele zostało. Odłamać kawałek bułeczki, posmarować grubo, i... wtranżolić z równie wielkim smakiem. Fakt - wyszedł mi wyjątkowo delikatny. Oliwy zabrakło mi na ostatnią bułeczkę - mogłam jednak smarować mniej obficie. Młody na początku zwabiony jedynie zapachem bułeczek widzi jak biorę się za wykańczanie. Zdziwiony stwierdził, że na próbę jedną zje. Ale żebym zostawiła kilka "pustych", po czym druga... trzecia... Pytam więc - no i jak? Super. Chyba wszystko mówiące. No nic, została jedna czysta, której nikt póki co nie tyka... ;). I tak zniknie. Pewnie i jutra nie doczeka.

 

buly z parmezanem (16).JPG



Bułeczki z oliwą i parmezanem

16 sztuk
  50 dag mąki,
 2,5 dag drożdży,
300 ml serwatki lub wody,
    1 łyżeczka soli.

Mieszanka oliwna:
    3 łyżki drobno startego parmezanu,
    1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki,
    1 łyżeczka suszonego oregano,
 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego,
    4 łyżki oliwy.

 

buly z parmezanem (4).JPG


   Serwatkę lub wodę podgrzać, po czym w 50 ml rozpuścić drożdże. Mikser uzbroić w hak do wyrabiania ciasta drożdżowego. Mąkę przesiać do miski robota, dodać sól, resztę serwatki lub wody i wymieszane drożdże. Przykryć i zagnieść ciasto. Delikatnie na małych obrotach przez chwilę, po czym na dużych. Wyrabiać, aż powstanie miękkie, jednolite i sprężyste ciasto. W razie potrzeby dodać 1-2 łyżki wody (co zrobić musiałam). Wyjąć miskę, przykryć folią spożywczą i odstawić na 40 minut.
   W międzyczasie wymieszać parmezan, natkę, oregano, czosnek i oliwę. Ostawić.

 

buly z parmezanem (8).JPG


   Wyrośnięte ciasto odgazować, delikatnie uformować wałek, po czym podzielić go na 16 części. Najłatwiej wałek na pół w poprzek, po czym każdą połówkę wzdłuż na pół i każdą ćwiartkę na 4 części. Lekko wilgotnymi dłońmi uformować z każdego kawałka wałeczek długości ok. 20 cm i zawiązać węzełek - łatwiej będzie gdy zawiąże się go nie na środku, ale bliżej któregoś z brzegów. Pod spodem węzełka zlepić końcówki ciasta. Układać na natłuszczonej blasze. Przykryć ściereczką i kawałkiem folii spożywczej. Odstawić na 40 minut do wyrośnięcia.
   W czasie wyrastania bułeczek nagrzać piekarnik do 200°C. Piec wyrośnięte bułeczki przez ok. 20 minut. Wyjąć i jeszcze gorące posmarować przy pomocy pędzelka przygotowaną mieszanką oliwną.

 

buly z parmezanem (12).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Cytrynowy kurczak z aromatycznym bulgurem

środa, 29 stycznia 2014 15:38

   Jestem gościem na fajnej stronce, zwanej przez takich jak ja po prostu DS. To Doradca Smaku. Tam znaleźć można kilka moich przepisów, w tym także takie "krok po kroku". Tam też czasami wgryzam się w przepisy innych osób w przenośni - wtedy gdy analizuję i przepisuję sobie te, które wydają mi się interesujące, oraz dosłownie - gdy jakiś uda mi się odtworzyć własnoręcznie. Tak właśnie było i tym razem.
   Autorem przepisu jest Emeslive - zdecydowanie lubiący wyzwania z odmiennymi nieco składnikami innych kuchni, czym mnie oczywiście za każdym razem ujmuje. A ponieważ wywiązała się kiedyś między nami dyskusja na temat bulguru, który przywiozłam z Cypru (w wydawało mi się wystarczającej ilości...) postanowiłam zacząć od czegoś sprawdzonego. Tak więc padło na jego Cytrynowego kurczaka z aromatycznym bulgurem. No i przyszło mi się zgodzić z uwagą Emeslive, że niestety za mało tej kaszy przywiozłam...
   Chciałam danie mocno polecić. Aromatyczne jest całe - nie tylko bulgur :). Lekkie i bardzo smaczne. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia dania z pinią - bo tak zwykle bywa, gdy są goście zaproszeni - ale wzięłam sobie do serca dodatkową uwagę autora (w komentarzach), do której za drugim razem się dostosowałam. Również polecam, choć zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie pinię można kupić. Ale ja ją też przywiozłam razem z masą innych rzeczy. Z pinią czy bez niej będzie wyśmienite. Dodatkowo jeszcze proste. I aromatyczne ;). Niestety... potrzebny będzie bulgur!

 

bulgur Emeslive (1).JPG

 

bulgur Emeslive (3).JPG

Ewa

 

 


Podziel się
oceń
3
3

komentarze (7) | dodaj komentarz

Ciasto francuskie zrolowane Therbii (wersja II) i Paluszki z parmezanem

poniedziałek, 27 stycznia 2014 22:06

   Dzień dobry - bo dawno mnie nie było. Sporo przez ten czas się wydarzyło i wcale nie mam na myśli faktu, że wszyscy jesteśmy o rok starsi. Jak to w życiu... Niemniej jednak z tych miłych nowości: jestem bogatsza o nowy sprzęt kuchenny ze stronki Doradca Smaku, który właśnie do zrobienia ciasta wykorzystałam. To ciasto jest wyśmienite - robię je od lat w nieco innym robocie według receptury Therbii. Przepis poprzedni znajdziecie na mojej starej stronce, czyli "Świat od kuchni". Zdecydowanie prostsze i szybsze, ale w niczym nie ustępujące robionemu tradycyjną metodą. Fakt - trochę chłodzić się musi, ale czas jest zminimalizowany absolutnie. Natomiast jego wykorzystanie zależeć będzie od tego na co mamy ochotę.
   Chciałam pokazać zrobienie ciasta krok po kroku, bo ono wydaje się każdemu bardzo skomplikowane, i zniechęca. Potrzebujemy jedynie odrobinę mąki, masła prawdziwego, bardzo zimnej wody i szczyptę soli. Wodę proponuję wsadzić na jakiś czas do lodówki - pomoże to bardzo. Niestety mój błąd - miałam tym razem zważyć ciasto po zrobieniu i... zapomniałam. Ogólnie można przecież dodać sobie wagę - wyjdzie około 40 dag. I nie to, żebym dodać nie umiała, ale ciasto zyska na ciężarze gdy trzeba je będzie mąką podsypać i oprószyć.

 

paluszki francuskie (20).JPG

 

Ciasto francuskie zrolowane Therbii

15 dag mąki + odrobina do podsypania,
15 dag masła,
     szczypta soli,
75 ml lodowatej wody.
  Masło pokroić na kawałki i wsadzić do zamrażalnika na 15-20 minut.
  Wrzucić składniki do miski robota z końcówką do zagniatania kruchego ciasta, zamknąć wieko i miksować chwilkę na małych obrotach, po czym zwiększyć do dużej. Powinny być widoczne kawałki masła w posklejanym, miękkim cieście. Wyłożyć na oprószony blat, delikatnie obtoczyć w mące i rozwałkować na prostokąt. Nie musi on być idealny, czyli równy. Zrolować wzdłuż dłuższego brzegu, po czym z wałka uformować grubego ślimaka. Owinąć folią spożywczą i wsadzić do lodówki na 30 minut.
  Po tym czasie wyjąć i ustawić ślimaka na sztorc na lekko oprószonym mąką blacie, spłaszczyć dłonią i rozwałkować na pożądany kształt. Wyłożyć nim formę lub foremki, lub pociąć wg uznania. Foremki z ciastem należy wsadzić jeszcze do lodówki przed wypełnieniem farszem. Piec wg przepisu, z którego korzystamy.

paluszki francuskie  (1).JPG
paluszki francuskie  (2).JPG
paluszki francuskie  (3).JPG
paluszki francuskie (5).JPG
paluszki francuskie (6).JPG
paluszki francuskie (9).JPG
paluszki francuskie (10).JPG
paluszki francuskie (11).JPG

Paluszki z ciasta francuskiego z parmezanem i papryką wędzoną

   Z przygotowanego ciasta zrobiłam paluszki, bo prawdę powiedziawszy zrobiłam to ciasto z czystej ciekawości - czy wyjdzie. Paluszki są szybkie i chyba najprostsze. Poza tym pyszne. Nadają się do zjedzenia bezpośrednio, ale pyszne do czystych zup lub zup kremowych. Barszcz, rosół do picia (z czosnkiem na przykład), pomidorowy krem... jaka nam się zamarzy.
   Tym razem zależało mi na równym prostokącie (tak mniej więcej), więc złożyłam dodatkowo ciasto jak przy klasycznie robionym - w kopertę, po czym na ten prostokąt właśnie rozwałkowałam. Nie dbając o idealne krawędzie. Można jednak wyrównać je ostrym nożem.

 

paluszki francuskie (18).JPG


   1 porcja ciasta francuskiego,
1/2 szkl. startego parmezanu,
      papryka wędzona,
      odrobina białka,
      gruba sól morska.

   Nagrzać piekarnik do 200°C. Blachę wyłożyć arkuszem pergaminu.
Gotowe ciasto rozwałkować na cienki prostokąt. Na jednej połowie - wzdłuż dłuższego brzegu - rozsypać starty ser, posypać papryką i przykryć pustą częścią ciasta, składając je na pół. Ostrym nożem (świetne jest proste radełko - czyli nie karbowane) pokroić na paseczki szerokości 1 cm. Posmarować lekko rozbełtanym białkiem i posypać grubą solą. Przełożyć na blachę. Piec około 20 minut.

paluszki francuskie (12).JPG
paluszki francuskie (13).JPG
paluszki francuskie (15).JPG
paluszki francuskie (16).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  458 222  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Statystyki

Odwiedziny: 458222
Wpisy
  • liczba: 263
  • komentarze: 393
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl