Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 349 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Dżem z dyni i pomarańczy

poniedziałek, 17 października 2011 12:17

   ...No i cytrynki. Ale ta dla przełamania smaku i zachowania pięknego koloru. I powiem szczerze, że ten dżem smakuje mi wybornie. Może za sprawą koloru właśnie - ślicznie słonecznego i rozgrzewającego samym widokiem? A może za sprawą delikatnej goryczki skórki z cytrusów? Jeśli ta goryczka - fantastyczna - będzie Wam przeszkadzać... Znaczy... jeśli jej nie lubicie, to po prostu obierzcie cytrusy w całości. Ja jednak wrzucam, konkretnie cytrynę i 1 pomarańczę - razem ze skórką. Wybieram takie najpiękniejsze z możliwych. Cytrusy, których skórkę mam zużyć zawsze szoruję bod bieżącą wodą szczoteczką i mydłem, po czym po opłukaniu wrzucam na krótką chwilę do wrzątku. Tak aby pozbyć się wszelkich chemicznych składników, które muszą u nas być użyte, aby te owoce przetrwały.
   Przyznaję, że trochę napracować się trzeba. Nie przy dyni. Może zresztą źle robię? Może powinnam te owoce po prostu pokroić na kawałki usuwając jedynie ewentualne pestki, które zdecydowanie przeszkadzać będą. Ja jednak usuwam też wewnętrzne błonki. Jakoś tak widzę siebie przeżuwającą taki fragment w nieskończoność... ;). Nie... nie ma szans. Nie jest to specjalnie skomplikowane, i aż tak dużo czasu nie zajmuje. Warto. Warto też zebrać cały sok z owoców (łącznie z wyciśnięciem resztek z wyfiletowanych pomarańczy) i dodać do całości. Sam dżem jest po prostu pomarańczowy w smaku. Czyżby dynia tak łatwo smakowo dopasowywała się do reszty? Zrobiona z melonem nabrała jego delikatności. Zrobiona z pomarańczą smakuje jak ona. Kulinarny kameleon?

A może tak zrobić ją z...

 

Dżem z dyni i pomarańczy

50 dag oczyszczonego miąższu dyni,
40 dag cukru,
  3 duże pomarańcze,
  1 duża cytryna.

   Dynię zetrzeć na grubej tarce i razem z cukrem przełożyć do rondla.
Pomarańcze i cytrynę porządnie wyszorować szczoteczką i mydłem, opłukać i jedną pomarańczę i cytrynę sparzyć.

 

   Ze sparzonych owoców odciąć końcówki, przekroić je na pół i ostrym nożem usunąć wewnętrzne błonki, odcinając za każdym razem na bieżąco oczyszczoną cząstkę. Przy okazji usunąć pestki. Dwie pozostałe pomarańcze po prostu wyfiletować, zbierając cały sok.

 

 

   Owoce przełożyć do rozdrabniacza lub malaksera i zmiksować tak, aby były widoczne fragmenty skórek.
   Dynię z cukrem zagotować. Gotować ok. 10 minut. Dodać zebrany sok i zmiksowane owoce. Wymieszać i smażyć jeszcze ok. 30-35 minut. Pod koniec uważając, aby nic się nie przypaliło. Częstotliwość mieszania zwiększy się razem z upływającym czasem. Im bliżej końca, tym częściej.
   Gęsty gorący dżem przełożyć do wyparzonych słoiczków, zakręcić i odstawić do wystygnięcia. Wyśmienity do ciepłego chlebusia lub bułeczek. Rewelacyjny do słodkiej bułki.

Ewa


Podziel się
oceń
3
3

komentarze (10) | dodaj komentarz

Jajka zapiekane w pomidorach

piątek, 07 października 2011 12:34

   Gdzieś zrobiłam błąd... Zdecydowanie powinnam podwoić składniki, bo jedna porcja na osobę, to mało. Dwie jest genialnie, lecz... Właśnie - lecz gdy będzie się miało dodatkowo prócz pieczywa i sałatkę, a danie nie będzie obiadowe tylko kolacyjne raczej, to z pewnością wszysce będą zadowoleni. U nas zadowolenie skupiło się na Młodym, a w nas pozostał niedosyt... Nadrobimy... I to szybko - póki dynia w zasięgu. Stwierdziłam jednak, że gdy mój sezon się skończy, będę dodawała cukinię - mniej słodką, a co za tym idzie delikatniejszą w smaku, ale z pewnością też się sprawdzi. Pewnie też sprawdzą się i pomidory w puszce, ale i te zostawię sobie na później, korzystając póki co z dojrzałych, pachnących i świeżych pomidorów.
   Nie mam tak naprawdę nad czym się tu skupiać - wszystko jest proste do bólu. Może poza jedną rzeczą. Już zapiekania jajek. Dobrze by było, aby białka były ścięte i chowały w sobie płynne złoto. Bardzo łatwo jest przedobrzyć, ale można to przeskoczyć sprawdzając pod koniec co chwilę. Białko sprawdziłam patyczkiem czy się ścięło całkowicie, jednak ten czas zależeć będzie po prostu od wielkości jajek. Moje były średnie, za to prawdziwie wiejskie. Duże automatycznie wymagać będą dłuższego pobytu w cieple. O małych powiem tylko, że się nie opłaca... Tak nawiasem mówiąc robiąc te jajka przyświecała mi wizja opowieści z jajem na temat wielkiej ich ilości do dania. Znaczy do rozdania ;). W daniu zaś całość jest przepyszna - a jedliśmy ją po prostu łyżeczką.

 

 

Jajka zapiekane w pomidorach

1/2 średniej cebuli,
1/2 niedużej czerwonej papryki,
   1 łyżka masła,
   1 łyżka oliwy (spod suszonych pomidorów),
   1 łyżeczka mielonej kolendry,
1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
   2 suszone pomidory,
   2 duże pomidory,
   1 łyżeczka koncentratu pomidorowego,
 10 dag dyni,
   4 średnie jajka,
      sól (morska najlepiej), pieprz,
      posiekana natka pietruszki do posypania.

   Cebulę posiekać, paprykę oczyścić i pokroić w kosteczkę niewiele większą od cebuli. Suszone pomidory pokroić w kostkę wielkości jaka nam pasuje. Pomidory sparzyć i obrać. Przekroić na ćwiartki i usunąć pestki, po czym miąższ pokroić w kosteczkę. Oczyszczoną dynię zetrzeć na grubej tarce.
   W rondlu rozgrzać masło z oliwą. Wrzucić cebulę i paprykę i lekko posolić. Dodać kolendrę, paprykę w proszku i suszone pomidory. Całość wymieszać i smażyć ok. 5 minut mieszając. Cebula powinna zmięknąć.
   Dodać pokrojone pomidory i koncentrat pomidorowy. Gotować mieszając co jakiś czas, aż całość po prostu zgęstnieje. Dodać dynię i gotować jeszcze ze 2 minutki. Doprawić solą i pieprzem. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 190°C.
   Warzywa rozłożyć do 4 kokilek i zrobić w w nich spore wgłębienie. Do każdego wbić po jednym jajku. Wsadzić do piekarnika i zapiekać ok. 12-14 minut.
   Oprószyć bardzo delikatnie pieprzem i posypać natką pietruszki. Podawać natychmiast w towarzystwie pysznego pieczywa i zielonej sałaty z winegretem koniecznie.

 

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Medaliony cielęce z sosem pieczarkowym

czwartek, 06 października 2011 18:06

   Wyjęłam ten piękny kawałek mięsa z zamrażalnika. No przecież nie będzie leżał do końca świata, tylko dlatego, że ma mnie cieszyć, bo niewiadomo kiedy taki kawałek po raz drugi dostanie się w moje ręce. Tym bardziej, że na dobrą sprawę z tego można cuda zrobić. Ale właśnie - czy to dobrze? Innym razem nie byłabym tego taka pewna. Znam siebie i wiem, że im dłużej bym się zastanawiała, tym mniej byłabym zdecydowana. A tak - brak czasu, nadmiar pewnych składników i niedzielny wymiar dnia wymusiły na mnie szybką, lecz jakże trafną decyzję. Dlaczego trafną? Trzeba było widzieć twarze chłopców... :).
   Tak, tego mięsa chyba zepsuć nie można, ale ja nigdy medalionów nie robiłam. Kojarzyły mi się zawsze z wykwintnym jedzeniem i co tu zrobić, aby było dobrze? Aby delikatność cielęciny pozostała? Aby całość miała charakter i na dodatek zawierała w sobie choć odrobinę dyni... która na szczęście jeszcze bokiem nam nie wychodzi, ale wiecznie też trwać nie będzie. Zwłaszcza już naruszona.
   No i powstało. Dyni oczywiście dodawać nie trzeba, gdy się jej po prostu nie ma, ale jednak świetnie się sprawdziła. Podałam z kluseczkami dyniowymi - tym razem ugotowanymi znacznie wcześniej i odsmażonymi na maśle. Jestem pewna, że i makaron będzie tu wybornie pasował, nie mówiąc o takich śląskich... Bo w końcu nie każdy lubi dynię, i nie każdy ją ma.

Medaliony cielęce z sosem pieczarkowym
8 plastrów polędwicy cielęcej (grubości ok. 2 cm),
   3 łyżki oliwy,
      sól, pieprz,
   1 łyżka masła,
  30 dag pieczarek,
 1/2 czerwonej papryki,
300 ml kremówki,
  10 dag oczyszczonego miąższu dyni,
       posiekana natka pietruszki do posypania,
       kluseczki dyniowe lub inne lub makaron do podania.

   Mięso przed pokrojeniem opłukać i osuszyć. Związać każdy kawałek bawełnianą nicią, aby uformować w miarę ładne krążki. Na dużek patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć mięso po około 4 minuty z każdej strony. Po usmażeniu posolić delikatnie i popieprzyć, po czym przełożyć na głęboki talerz i przykryć.
   Oczyszczone pieczarki pokroić w plasterki. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych i powięzi, pokroić w krótkie paseczki. Dynię pokroić w plasterki, a następnie w krótkie słupki. Na patelnię po smażeniu mięsa dodać masło i gdy zacznie się pienić, wrzucić pieczarki. Smażyć mieszając, aż przestaną puszczać sok. W międzyczasie usunąć nici z mięsa - to jest najlepszy moment. Dodać paprykę i smażyć jeszcze ze 3 minuty. Papryka powinna zmięknąć, ale pozostać jędrna. Wlać śmietanę i wrzucić dynię. Wymieszać i dodać mięso razem z sokiem, który puściły. Całość gotować aż śmietana zgęstnieje.
   Na telerze wyłożyć trochę sosu, ułożyć na nim po dwa kawałki mięsa, polać odrobiną sosu (albo i nie) i posypać posiekaną natką. Podawać z kluseczkami lub makaronem.

 

Ewa


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 25 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  445 055  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Statystyki

Odwiedziny: 445055
Wpisy
  • liczba: 262
  • komentarze: 388
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl