Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 758 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wołowe żeberka BBQ z piekarnika

niedziela, 09 października 2016 14:01

   No tak. Wcale nie dlatego, że zatęskniłam za grillem czy też, że pogoda pod psem. Postanowiłam zrobić żeberka, bowiem przymierzałam się do tego od miesięcy. Żeberka też wiecznie siedzieć w zamrażalniku nie mogą, więc nade(j)szła wiekopomna chwila... Sami swoi w domu, więc liczy łam na to, że wystarczą na dwa dni w takiej naprawdę sporej ilości. No to się delikatnie mówiąc po prostu przeliczyłam. Przepis wisiał na lodówce i czekał na zrobienie. Dokładnie ten. Żaden inny. Wydawał mi się świetny, sam smak gotowego mięsa starałam się sobie wyobrazić, i wiecie co... absolutnie się nie zawiodłam. Po prostu pyszności.
   Żeberka wołowe to rzadkość. W sklepach na nie się nie natknęłam, no i nie ukrywam, że tu sama będę miała problem. Trzeba będzie się za nimi zacząć rozglądać tak na bardzo poważnie. Jeśli będziecie mieli okazję – polecam. Ja akurat miałam. Ba! Nawet sama je sobie wycięłam z młodego wołu. Bardzo mnie cieszyły wtedy, a teraz cieszą jeszcze bardziej. Oczywiście odsyłam do oryginalnego przepisu, który znajdziecie na stronce „Divas Can Cook”. Warto zrobić. W każdym razie ja już wiem, dlaczego Amerykanie tak kochają żeberka wołowe.
   Kilka uwag, które zapewne pomogą. W przepisie użyta jest przyprawa cajun. Udało mi się ją kupić ostatnio na Chorwacji, a zrobiłam to tylko z jednego powodu – chcąc sprawdzić jak się ma do niej robiona domowym sposobem. Sama nie wiem. Nie jest zła, jednak mam wrażenie, że ta domowa jest zdecydowanie wyraźniejsza, przez co bardziej mi smakuje. Jakby co, to przepis na tę mieszankę znajdziecie tutaj. Jest łatwa do zrobienia, bo ze składników powszechnie dostępnych. Wśród składników przyprawy są mielone czosnek i cebula – wzięłam dostępne w sklepach suszone i roztarłam w moździerzu na proszek. Zwyczajnie. Trzecia sprawa to użyta w przepisie folia aluminiowa. Musi być mocna, więc jeśli takiej nie macie (a jest do kupienia) to musicie użyć zwykłej podwójnie złożonej. Aby się nie rozerwała w żadnym miejscu. Czwarta to metoda pieczenia i związany z tym czas. Pieką się długo, bo w temperaturze zaledwie 120°C. Można powiedzieć żeberka wolno pieczone, co zaowocuje niezwykle delikatnym, kruchutkim mięsem, rozpływającym się w ustach. Nie po raz pierwszy piekłam mięso w tej temperaturze, więc gorąco polecam. Niestety zajmuje to trochę czasu.
   I ostatnia sprawa to sos BBQ. Można użyć domowego, można i gotowca. Ja dostałam od kuzynki Danusi fantastyczny Hot Chilli Jack`a Daniel`sa zw rzeczy samej z whisky w swoim składzie. Był użyty i sprawdził się cudnie. Trochę się bałam, że całość będzie zbyt pikantna... ale nic z tych rzeczy. To była wyborna uczta. Możecie nie wierzyć, ale daliśmy radę całości na jedno (choć późne, więc byliśmy głodni) posiedzenie.

 

zeberka wolowe (6).JPG



Wołowe żeberka BBQ z piekarnika

1,5 kg żeberek wołowych,
2-4 łyżki oliwy,
  1 łyżka suszonego czosnku,
  1 łyżka suszonej cebuli,
  1 łyżka przyprawy cajun,
  1 łyżeczką brązowego cukru,
  1 łyżeczka chili w proszku,
  1 łyżeczka słodkiej papryki,
  1 łyżeczka soli,
  2 łyżeczki suszonego oregano,
    ulubiony sos barbecue.

   Opłukać żeberka i dobrze osuszyć. Lekko posmarować oliwą. Czosnek i cebulę rozetrzeć na proszek w moździerzu – najlepiej robić to oddzielnie. Wszystkie przyprawy wymieszać razem w misce i dokładnie wetrzeć w mięso z obu stron. Nie trzeba zużyć jej w całości, ale mnie się to udało. Przełożyć do dużej szklanej lub ceramicznej miski, przykryć i wsadzić do lodówki na 2 godzimy. Można i na całą noc.

 

zeberka wolowe (1).JPG


   Nagrzać piekarnik do 120°C. Z folii aluminiowej (jeśli cienka to koniecznie wziąć podwójną warstwę) odciąć arkusz dwukrotnie większy od blachy. Ułożyć na blasze tak, aby połowa zwisała poza nią. Na folii rozłożyć mięso w jednej warstwie. Można pokroić na pojedyncze kawałki, czyli każdy z jedną kostką, ja jednak zostawiłam w takim stanie, w jakim miałam, czyli w czterech częściach. Przykryć zwisającą częścią folii i bardzo dokładnie zawinąć wszystkie brzegi tak, aby tworząca się wewnątrz para nie miała żadnego ujścia. Piec 3,5-4 godziny. Mnie jak autorce wystarczyło piec 3,5 godziny, ale to była młoda wołowina.
   Gotowe żeberka odsączyć z tłuszczu i posmarować sosem barbecue wg uznania. Wsadzić z powrotem do piekarnika i piec, aż sos stanie się lepki. Trwa to naprawdę krótką chwilę. Podawać gorące.

 

zeberka wolowe (3).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  458 203  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Statystyki

Odwiedziny: 458203
Wpisy
  • liczba: 263
  • komentarze: 393
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl