Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 759 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Nietypowy jabłecznik

środa, 14 grudnia 2016 19:29

   Prawdę mówiąc zdążyłam się już dawno przyzwyczaić, że to co nietypowe dla jednego, dla innych może być chlebem powszednim. A jeśli nawet nie codziennością, to jednak rzeczą znaną i wypróbowaną. W każdym razie niekoniecznie zaskakującą. Niemniej jednak pozwolę sobie na takie, a nie inne określenie tego, co wyszło. Pierwsza próba ciasta z resztek jabłek i kropelek czekoladowych okazała się nadzwyczaj prosta, fajnie wyglądająca i przede wszystkim niezwykle smaczna. Od razu się przyznam, że następnym... następnym razem zrobiłam lekką korektę, bo... dla mnie jabłecznik po prostu był za słodki. Przesadziłam, chociaż zgadza się ze mną jedynie Ukochany. Gwoli wyjaśnienia – następnym razem zrobiłam dokładnie tak samo. Dziecię prosiło dla swojej ekipy „koncertowej” i żadnych zastrzeżeń nie było. Za to była prośba o powtórkę.
   Wniosek prosty – jeśli lubimy bardzo słodkie ciasto, to dajmy trochę więcej brązowego cukru. To więcej to dokładnie 25 g. Jeśli lubimy słodkie – zróbmy według receptury. Jeszcze kilka słów dodatkowych. Ciasta w całości jest stosunkowo niewiele, a na dodatek rozdzielone na dwie warstwy, lekko oporne przy rozsmarowywaniu w formie. Nie znaczy to jednak, że tego zrobić się nie da. Przyda się szpatułka w jednej ręce, i łyżka w drugiej. W gruncie rzeczy najważniejszą rzeczą jest to, aby pierwsza warstwa ciasta pokryła całe dno, choć nie musimy się starać, aby była gładka. Druga zaś niech przykryje to, co przykryć ma po prostu byle jak. Efektem będą nierówne, ale przez bardzo ozdobne przez to warstwy.
   Jabłecznik jest naprawdę bardzo dobry. Przy tym pachnący i zaskakujący w swojej strukturze. Cukier na samym wierzchu nie zdąży się rozpuścić – i nic nie szkodzi. Przy wersji słodszej tak będzie w większej ilości. Absolutnie w niczym to nie będzie przeszkadzało. A skoro jesteśmy już przy samej nazwie, to od razu zaznaczam – jabłka nie mogą być z tych rozpadających się. Wybieram po prostu deserowe. I nie polecam gorzkiej czekolady. I tu deserowa (czyliż półsłodka) jest idealna. Odpowiednio się rozpuści, tworząc małe, ciemne i słodkie kleksy.

 

nietypowy jabłecznik (2).JPG



Nietypowy jabłecznik

Ciasto:
 15 dag mąki,
  2 łyżeczki proszku do pieczenia,
    szczypta soli,
  2 jajka,
  5 dag cukru,
125 ml neutralnego w smaku oleju,
  1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
    tłuszcz i bułka tarta do formy.

Dodatkowo:
  2 duże jabłka,
  6 dag orzechów włoskich,
7,5 dag brązowego cukru,
  1 łyżeczka cynamonu,
  2 łyżeczki mąki,
  4 dag kropelek z półsłodkiej czekolady (lub czekolady pokrojonej na małe kawałki).

   Orzechy wrzucić do pojemnika rozdrabniacza i posiekać niezbyt grubo. Lub posiekać nożem, ale w rozdrabniaczu zajmie to krótką chwilę. Wymieszać z brązowym cukrem, cynamonem, mąką i czekoladą. Jabłka przekroić na pół, wydrążyć, obrać i pokroić na mniej więcej 1,5 cm kawałki. Odłożyć.
   Nagrzać piekarnik do 190°C. Natłuścić tortownicę średnicy 22,5 cm, po czym oprószyć bułką tartą, strzepując jej nadmiar.
   Wymieszać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Osobno utrzeć jajka z cukrem na puszystą masę. Wlać olej i ekstrakt waniliowy, dobrze połączyć. Dodać mąkę i delikatnie - na najmniejszych obrotach – wymieszać. Połowę ciasta wyłożyć na spodzie tortownicy, rozsmarowując cienką warstwą. Wyłożyć połowę pokrojonych jabłek i całość posypać połową przygotowanej mieszanki cynamonowej. Powtórzyć warstwy. Przebijające się przez drugą warstwę ciasta jabłka nie muszą być do końca nim przykryte, choć warto, aby takie miejsca nie były duże. Fajnie jest aby kropelki czekoladowe na samym wierzchu były w miarę równo rozłożone.
   Piec 30-35 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąć z piekarnika, ostrożnie oddzielić od ścianek formy i zdjąć obręcz. Lekko przestudzić i przełożyć na talerz.

 

nietypowy jabłecznik (1).JPG

 

nietypowy jabłecznik (4).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chleb owsiany

poniedziałek, 05 grudnia 2016 11:05

   Kupiłam sobie fajną formę. W zasadzie bardziej ramę niźli formę, dzięki której na dodatek można regulować długość wypiekanego ciasta drożdżowego. Oczywiście nie będzie miało znaczenia, czy będzie to słodka buła, czy wytrawny chleb – byleby ciasto nie było za płynne. Cel dla mnie był istotny, bo każda nowość chlebowa – choćby to miał być tylko nowy, inny kształt – bardzo mnie cieszy. No i w końcu przyszedł czas, aby wypróbować...
   Nie... na początek poszło całkowicie coś nowego. Jednak tej radości postanowiłam nie stopniować, nie mając wszak stuprocentowej pewności, czy chleb będzie smakował. Z tym się zawsze liczę. Tylko co w nim miałoby być niesmaczne? Zaplotłam sobie dodatkowo ciasto, bo dlaczego nie? Nie wzięłam jednak jednego pod uwagę, a mianowicie niedopieczonych (choć upieczonych) brzegów chleba. Trzeba było wziąć i zrobić ponownie, próbując jak się to będzie sprawdzało w praktyce gdy w trakcie pieczenia wyjmę chleb i dopiekę. Nigdy tego wcześniej nie robiłam. Gdyby nie ta za duża różnica tylko w kolorze brzegów chleba, która trochę mnie drażniła. Nie wiem... może z czasem, gdy forma się przepali, nie będzie potrzeby usuwania jej wcześniej? Najzabawniejsze jest to, że w kanapkach zupełnie tego nie widać, bo człowiek skupia się na tym co jest na pajdzie chleba, a nie na bokach kromala. Pytanie więc mi się nasunęło– czy takie moje fiu bździu jest normalne? Tym bardziej, że inni nawet na to nie zwrócili uwagi.
   No dobra... Może skupmy się na chlebie. Jeśli formy, znaczy ramy nie mamy, to możemy upiec taki zapleciony chleb bez niej. Nie wyrośnie tak pięknie w górę, tylko na bank lekko rozrośnie się bokami – choć mówię to tylko teoretycznie, bo moja wyobraźnia tak mi podpowiada. I znajomość nieokiełznanego ciasta drożdżowego. Lepiej, aby wtedy zapleciony warkocz nie był specjalnie długi, boć to nie chałka jest. Można też po prostu wsadzić do natłuszczonej keksówki, i w niej upiec bez wyciągania w trakcie pieczenia. Równie dobrze można chleba nie zaplatać, tylko uformować dowolny bochenek. Będzie pysznie, cokolwiek z nim nie zrobimy.
   Muszę powiedzieć, że dostałam od Zbyszka fantastyczną ostrą pastę. Kanapki z chleba owsianego majdnięte ową pastą znikają w tempie błyskawicznym. Fantazja. Dzięki Zbyszku :)

 

chleb owsiany (6).JPG



Chleb owsiany

 50 dag mąki chlebowej,
 15 dag płatków owsianych,
   2 łyżeczki soli
 2,5 dag zimnego masła,
 2,5 dag drożdży,
   1 łyżka miodu,
150 ml jogurtu naturalnego,
300 ml ciepłej wody,
   1 łyżka płatków owsianych do posypania.

   Przesiać mąkę do miski robota, dodać płatki owsiane, sól i wymieszać. Masło pokroić na małe kawałki i wrzucić do przygotowanej mieszanki i dokładnie rozetrzeć palcami.
   Drożdże wymieszać z 50 ml wody tak, aby się rozpuściły. Od razu wlać do mąki, dodać miód, jogurt i resztę wody. Wyrabiać przez 8 minut na niskich obrotach, po czym przez 2 minuty na wysokich. Ciasto powinno być miękkie. Można je wyrobić ręcznie przekładając po połączeniu składników na blat i zagniatając 10 minut. Warto kilka razy uderzyć o blat.

 

chleb owsiany (1).JPG


   Gotowe ciasto podzielić na 3 części i uformować z każdej wałek długości 50 cm. Zapleść warkocz. Jeśli mamy odpowiednią ramkę do podłużnego chleba (na zdjęciu), natłuścić ją od wewnątrz i wsadzić do formy przygotowane ciasto, lekko ściskając całość. Lub wsadzić do natłuszczonej keksówki. Posypać płatkami owsianymi lekko je dociskając. Przykryć luźno folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na 40 minut.
   W międzyczasie nagrzać piekarnik do 220°C wkładając miskę z wodą. Gdy się nagrzeje, wsunąć blachę z ciastem i natychmiast po zamknięciu piekarnika zmniejszyć temperaturę do 200°C. Piec 30-35 minut. Po 25 minutach usunąć formę, aby boki chleba się lekko zrumieniły. Wyjąć i wystudzić na kratce.

 

chleb owsiany (2).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  458 238  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Statystyki

Odwiedziny: 458238
Wpisy
  • liczba: 263
  • komentarze: 393
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl