Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 308 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Drożdżowe warkoczyki o zapachu pomarańczy

środa, 25 kwietnia 2012 11:42

   Tak trochę Was pozanudzam domowymi wypiekami drożdżowymi. Dzisiaj trochę bardziej na słodko... zapraszam na lekkie jak puch plecionki. Delikatne i fantastycznie pachnące. Znowu wpadłam na ciekawą stronkę "Les Cocottes Moelleuses", z której pozwoliłam sobie skorzystać. Bułeczki są duże, co wcale nie przeszkodziło w tym, aby zniknęły w przeciągu chwili. Jeszcze ciepłe. Takie są genialne. O zimnych nic powiedzieć nie mogę. Szczerze powiedziawszy, to fantastycznie nadają się do konfitury lub białego serka z miodem. Z samym miodem oczywiście również.
   Zachwycają swoim smakiem i swoim wyglądem. Choć całość wydaje się skomplikowana, to jednak jest bardzo prosta, z tym, że napleść się trzeba ;). Lepiej wszak pleść warkocze niźli głupoty... Dlatego też tylko krótko powiem - dałam nieco mniej mleka wyrabiając ciasto w robocie kuchennym. Z myślą, że w razie potrzeby się doleje... Nie było tej potrzeby. Ilości mleka niespecjalnie ujęłam - ot po prostu odjęłam 2 łyżki, aby móc dodać w to miejsce wodę pomarańczową, która i tak jest w składnikach. Podejrzewam, że tradycyjnie - zależeć to będzie od rodzaju mąki i jej wilgotności, czy te 2 łyżki będziemy mieli okazję dodać, czy też nie. A jeśli ktoś wody pomarańczowej nie posiada to wcale nie znaczy, że bez niej nie wyjdą. Będą pewnie tylko inaczej pachniały.

 

 

Drożdżowe warkoczyki o zapachu pomarańczy

 

8 sztuk


  50 dag mąki,
170 ml mleka,
    1 opakowanie drożdży instant (7 g),
    2 łyżki cukru,
  15 dag masła lub margaryny,
    2 jajka,
    2 łyżki wody pomarańczowej,
       szczypta soli,
       mąka do podsypania,
       cukier puder.

   Podgrzać mleko w rondelku razem z masłem lub margaryną, aż się rozpuści. Całość powinna być lekko ciepła. Mąkę przesiać do miski robota kuchennego, dodać drożdże, cukier i szczyptę soli. Wlać mleko z masłem lub margaryną, wbić jajka i wlać wodę pomarańczową. Zamknąć miskę i wyrabiać ciasto najpierw na małych, potzem na dużych obrotach przez 3 minuty. Powinno być miękkie, ale łatwo odchodzić od ścianek naczynia. Przełożyć do miski, przykryć i odłożyć na 1 godzinę do wyrośnięcia.

 

   Wyjąć na blat oprószony leciuteńko mąką i podzielić na 24 kawałki. Najlepiej jest podzielić na 8 równych części, a każdą z nich dodatkowo na 3. Uformować wałeczki o długości 20 cm i zaplatać po 3 w warkoczyki.

 

   Ułożyć na blasze przykrytej pergaminem lub podkładką do pieczenia, posypać z wierzchu cukrem pudrem - ilość według uznania (część cukru się rozpuści podczas wyrastania). Ja posypałam bardzo skromnie, ale tak wolę. Odłożyć na 20 minut.
   W międzyczasie nagrzać piekarnik do 170°C. Piec bułeczki 15 minut.

 

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Bułeczki bez wyrabiania

poniedziałek, 23 kwietnia 2012 19:36

   Szybkie bułeczki dla tych, co to nie lubią mieć styczności z ciastem. Lekkie bułeczki dla tych, co to męczą się przy zagniataniu. Pyszne bułeczki dla tych, co to na sam zapach świeżego pieczywa dostają zawrotów głowy, a jak przyjdzie im wyjąć to cudo z piekarnika, to szału dostają, że jeszcze wystygnąć muszą.
   No cóż... Wystarczy mi ostatnie zdanie, ale reszta też jest in plus. Ciasto po prostu miesza się łychą w misce i to wystarczy. Przesadziłam, że styczności z ciastem nie ma żadnych - po wyrośnięciu było nie było trzeba je po prostu wziąć w kawałkach do ręki - i jak się chce uformować jakieś tam bułeczki, a jak się nie chce - przełożyć na blachę.
   Bułeczki robię dobre pół roku, i robię je tak często, że znam na pamięć. Nie są co prawda skomplikowane, ale jednak. Od siebie próbowałam robić różne wersje i z dodatkiem różnych mąk... ale te są najlepsze. Znalazłam je na francuskiej stronce o wdzięcznej nazwie Paprikas. I teraz kilka słówek od siebie. Do tych bułeczek robię domową ricottę - wciąż i nieustannie w dwóch wersjach. Najlepiej jest ją zrobić dzień wcześniej, aby stężała nieco. Do pewnego momentu wylewałam serwatkę, bowiem jakoś tak... Koleżanka mocno mnie ofuknęła, że wylewam to co najzdrowsze. Tak więc zlewam tę serwatkę i dodaję do tych bułeczek zamiast wody i mleka. Jednym słowem wlewam całe 300 ml płynu. Bułeczki są... po prostu fantastyczne (czytaj, choć o to naprawdę trudno: lepsze). Nie dodaję miodu - choć początki były z - bo takie smakują nam bardziej. I daję nieco mniej soli i z racji, że tak lubimy, i z racji, że oliwki nieco słone są.
   I znów prosto, szybko (nie licząc wyrastania, ale z tym zawsze trzeba się liczyć) i przepysznie.

 

buleczki b wyrabiania (1).JPG

 

Bułeczki bez wyrabiania

37,5 dag mąki,
  1,2 dag drożdży,
  3/4 łyżeczki soli,
 250 ml letniej wody (polecam serwatkę),
   50 ml letniego mleka (tu też polecam serwatkę),
     6 dag zielonych oliwek,
     1 łyżeczka suszonego tymianku,
        mąka do oprószenia i podsypania.
  
   Oliwki pokroić na plasterki. Blachę wyłożyć pergaminem lub podkładką do pieczenia.
   Do miski przesiać mąkę, dodać sól i wymieszać. Zrobić dołek i wkruszyć drożdże i wlać wodę (ewentualnie 250 ml serwatki). Wymieszać widelcem, aż drożdże się rozpuszczą, zgarniając przy okazji trochę mąki. Dodać oliwki i tymianek. Zalać mlekiem (lub serwatką) i wymieszać drewnianą łyżką na jednolite ciasto.
   Ciasto oprószyć mąką, przykryć i odstawić na 1 godzinę.

 

 

 

   Gdy wyrośnie wyłożyć za pomocą szpatułki na oprószony blat, delikatnie obtoczyć w mące i pokroić na 8 mniej więcej równych kawałków. Przełożyć na blachę, nadając im w miarę okrągły kształt.
   Od razu nagrzać piekarnik do 200°C. Gdy się nagrzeje piec bułeczki ok. 30 minut.

 

buleczki b wyrabiania (2).JPG

Ewa

Zapisz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wielka Noc nastała...

sobota, 07 kwietnia 2012 18:17

 

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy

życzę Wam małej wolnej chwilki,

aby móc zastanowić się nad wartością każdego dnia.

I dużo spokoju, dużo radości i słońca.

Dużo zdrowia i odpoczynku od codziennych trosk.

Niech te Święta będą po prostu szczęśliwe.

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Miętowe emotikony

poniedziałek, 02 kwietnia 2012 19:56

   No tak. Poniedziałkowe szaleństwa z Kasią. Znowu chwila - dwudniowa - zadumy nad problemem, czyli tematem. Ma być na wesoło, z poczuciem humoru znaczy... Jednak chciałabym aby było i smacznie. I było. Było, bo się zjadło. Wcale nie samo...
   Pomysł na emotikonki na słodko wydał mi się fajny. I wcale nie jest skomplikowany - wystarczy mieć tylko cukrowy pisaczek. Zastanawiałam się nad czekoladą, ale dłużej by zeszło i niekoniecznie tak idealnie. Tak więc biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, padło na kolor. Przeciw czekoladzie było to, iż nigdy wcześniej nie bawiłam się tymi pisaczkami, a mam... Mam też ekstrakt miętowy, który w końcu znalazł zastosowanie. Jest fantastyczny. Chciałam pomalować na zielono (mając miętę na uwadze), ale okazało się, że kolor zielony jest zdecydowanie bardziej niebieski - taki żarcik prima aprilisowy nieco spóźniony? Samych pisaczków oczywiście mieć nie trzeba, bowiem "gołe" też są śliczne, choć nie są zabawne. Poza tym można na nich inne rzeczy "wysmarować'. Niech i dzieci mają swoje pole do popisu.
   Ciasteczka mogą trochę dziwić, ale jak ktoś się odważy je zrobić, niech nie myśli, że zapomniałam o jajku czy też samym żółtku. W tym cieście nie ma. Jedno mogę zapewnić - ktoś się odważy, zyska niezmiernie kruche ciasteczko, rozkosznie chrupiące i delikatne, z delikatnym muśnięciem mięty... Są pyszne.

 

 

Miętowe emotikony

Ciasto:
   11 dag masła lub margaryny o temp. pokojowej,
     5 dag cukru pudru,
17,5 dag mąki,
     1 łyżeczka suszonej mięty.

Lukier:
   10 dag cukru pudru,
     2 łyżki mleka,
  1/2 łyżeczki ekstraktu miętowego.

Dodatkowo:
        pisak cukrowy Dr. Oeteker.

Nagrzać piekarnik do 150°C. Lekko natłuścić blachę.
   Masło utrzeć w misce na puch, dodać cukier i wymieszać bardzo dokładnie. Przesiać mąkę i połowę dodać do kremu. Wymieszać mikserem i dodać resztę mąki i pokruszoną miętę. Wymieszać jeszcze raz i nie przejmować się powstałą kruszonką. Odstawić mikser, a ciasto zagnieść rękami. Wyłożyć na blat i zagnieść jeszcze raz na zwarte ciasto.

 

   Pomiędzy dwoma arkuszami folii spożywczej rozwałkować ciasto na grubość 3 mm. Okrągłą foremką o średnicy 5 cm wyciąć krążki i ułożyć na blasze. Piec 25 minut na delikatnie złoty kolor.
   Do cukru pudru dodać mleko i ekstrakt miętowy. Utrzeć mikserem z nałożoną odpowiednią - płaską końcówką na jedno mieszadło (drugie niech leży w szufladzie). Gotowym lukrem posmarować ciepłe ciastka. Gdy lukier wyschnie, posmarować jeszcze raz. Zdjąć z blachy i odstawić do całkowitego wyschnięcia lukru. Po tym czasie przygotować pisak wg instrukcji, ale zdecydowanie lepiej wsadzić go do bardzo ciepłej wody na chwilkę, i wysmarować na ciasteczkach swoje ulubione emotikony.
   Cieszyć się jak dziecko ;). Choć przede wszystkim ze smaku ciasteczek.

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  444 992  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Statystyki

Odwiedziny: 444992
Wpisy
  • liczba: 262
  • komentarze: 388
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl