Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 898 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie cho...

więcej...

Ten blog jest kontynuacją mojej kilkuletniej zabawy w pisanie na temat. Nie sądziłam, że wyczerpie mi się miejsce - stawiając raczej na własny zapał, bo z nim rzeczywiście różnie bywa. I nawet nie chodzi o gotowanie - to nieustannie robię z taką samą pasją - ale o czas i chęci pisania. Proszę więc wybaczyć mi chwile lenistwa, które z pewnością nastąpią. Mam też do Was wielką prośbę, dotyczącą moich rzeczy. Jeśli już kopiujecie tekst (nie mam zbyt wielkiego na to wpływu niestety) - podajcie źródło. Zdjęcia są nie do ruszenia... Są tylko moje i chciałabym aby moje tylko pozostały. Kilka moich rzeczy można spotkać w necie pod nickiem borgia. A wracając do kontynuacji... te opisy mojego kuchennego życia znajdziecie na stronce www.swiat-od-kuchni.blog.onet.pl. Zapraszam Was serdecznie do siebie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Czereśnie w syropie

czwartek, 25 lipca 2013 12:43

   Czy w czereśniach plucie pestkami na odległość jest najprzyjemniejsze? Takie zawody jako dzieci czasami robiłyśmy z kuzynkami. Teraz już chyba nie wypada... Po prostu. Ale nie w tym rzecz. Zabawa w sumie sama w sobie jakichś przyjemności nam dostarczała, ale jednak ich smak, czyli po prostu ich niesłychana słodycz wiedzie prym. A keśli się jeszcze te czereśnie zerwie samemu, to smakują po prostu wybitnie. Po naszej rodzinnej czereśni już śladu nie ma, ale zawsze przecież można kupić. Kupić z uśmiechem w lokalnej na przykład "Renecie" czereśnie bez dodatków. Droższe niż inne, ale za to smakujące prawdziwymi czereśniami. I tu zabawna historia - jak to właściciel wyjaśnił Ukochanemu (mojemu oczywiście) na zadane pytanie "co się ma na myśli pisząc bez dodatków?" Okazało się, że: "bez dodatków chemicznych, bo ewentualne dodatki naturalne wzbogacające ilość białka w organizmie być mogą". Ogólnie rzecz biorąc rzadko to sprawdzamy, ale wyciskając pestki z owoców nie trafiłam na żaden zbędny element.
   Tak więc praca czysta i przyjemna. Czereśnie w syropie robi się szybko, ale dobrze jest aby zupełnie wystygły w owym syropie, aby nabrały niesamowitej szklistości. Takiej, dzięki której widać nawet na zdjęciu, w których owocach pestki zostały - a to niestety chwilkę potrwa. Przetrzymać je można długi czas i delektować się dodając do jakichkolwiek deserów. Po odrobinie dodawać do lodów, naleśników, gofrów z bitą śmietaną, czy też samej bitej śmietany. Można i do ciast - ozdobić czeresienką i polać odrobiną syropu. Wykorzystałam dokładnie wszystkie w różnych kombinacjach. Polecam sernika kawałek z nimi - zachwyci pewnie wszystkich.
   Przepis pochodzi z książki "Wielka księga kucharska - Gotujemy w domu" Chucka Williamsa i Kristine Kidd, który wykorzystałam zaraz po kupnie tego tomiska. Książka może mało atrakcyjna dla niektórych będzie z racji braku zdjęć, ale w związku z tym dosyć długo studiowałam ją w sklepie analizując kilka przepisów. Nie zauważyłam wtedy czereśni, więc nie one mnie do kupna zachęciły... jednak doszłam do wniosku, że jak wszystko co chcę zrobić tak będzie wyglądało i smakowało... to jest to wyśmienity zakup. W razie czego już przynajmniej czereśniom możecie się przyglądnąć tutaj :). Pozwoliłam sobie zaokrąglić nieco pewne składniki, co większego znaczenia w tym przypadku nie ma - są to bardzo drobne zaokrąglenia.

 

czeresnie w syropie (3).JPG


Czereśnie w syropie

   10 dag brązowego cukru,
12,5 dag cukru,
 250 ml wody,
   30 dag wydrylowanych już czereśni bez dodatków,
     1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (w oryginale olejek migdałowy).

   Do rondla wsypać cukry i wlać wodę. Postawić na dużym ogniu i mieszając doprowadzić do wrzenia. Gotować 5 minut, cały czas mieszając. Dodać czereśnie, zmniejszyć ogień i gotować 8-10 minut. Dodać ekstrakt migdałowy, wymieszać i gotować 2 minuty. Zdjąć z ognia i odstawić do wystygnięcia.
   Znakomity dodatek do deserów.

Ewa


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Muffinki z jagodami

środa, 24 lipca 2013 16:01

   Być może można się znudzić muffinami. Być może nawet można się znudzić muffinami z jagodami... i pewnie by i nam to groziło gdyby nie fakt, że staram się robić je różnymi metodami. Co rusz zmieniając składniki, sposoby czy też po prostu je powtarzając w innej konfiguracji. Przecież to proste ciacha i ciężko pewnie im nie wyjść. W gruncie rzeczy muffiny z jagodami można zrobić z innymi owocami zamiast jagód, zamienić część mąki orzechami, zamiast mleka dodać jogurt lub śmietankę. Albo może jakiś sok? Jasne. One mają to do siebie, że jeżeli nie przesadzimy z ilością czegoś, to zaskoczą nas nowym smakiem i nowym wyglądem.
   Stanęło na jagodach - a ściślej mówiąc borówce amerykańskiej. Bo są. Bo cieszą i oko, i podniebienie. Bo sezon nie trwa długo. Bo może zamiast obżerania się samymi owocami coś z nich spróbować nowego? Choć przecież starego... Niestety wyszła mi nietypowa ilość - 12 standardowych i 11 mini. Zastanawiałam się czy napełnić nimi po prostu same papilotki i ułożyć na blasze obok formy, ale poczekałam aż się jedna partia upiecze i napełniłam mniejsze. Ile radości sprawiłam tymi maleństwami. Kurcze... dlaczego do tej pory w ogóle nie zrobiłam mini muffinek? Mam nadzieję, że nie zrażę tą nadmierną ilością, bo przecież można będzie zrobić jakieś 8 sztuk z połowy.

 

muffiny jagodowe II (9).JPG



Muffinki z jagodami

coś koło 16 sztuk

   30 dag mąki,
     2 łyżeczki proszku do pieczenia,
        szczypta soli,
12,5 dag miękkiego masła lub margaryny,
   17 dag cukru,
     2 jajka,
 125 ml mleka,
     1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
   25 dag borówki amerykańskiej,
        cukier cynamonowy*.

*Cukier cynamonowy można kupić lub zrobić samemu mieszając 1 łyżkę cukru z około 1/4 -1/2 łyżeczki cynamonu. W zależności od preferencji. Można przygotować oczywiście większą ilość i trzymać w słoiczku.

   Foremki do muffinek wyłożyć papilotkami. Jagody opłukać i osuszyć bardzo delikatnie. Nagrzać piekarnik do 180°C.
   Przesiać mąkę do miski i wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Odłożyć. W innej misce utrzeć masło z cukrem na krem. Dodawać w następnej kolejności po jednym jajka, za każdym razem dobrze rozcierając, mleko i ekstrakt waniliowy. Mieszanka będzie dosyć rzadka. Przełożyć ją do mąki i wymieszać byle jak drewnianą łyżką, po czym delikatnie wmieszać  owoce.

 

muffiny jagodowe II (6).JPG


   Za pomocą dwóch łyżek napełnić przygotowane foremki niemal do pełna. Oprószyć cukrem cynamonowym w niewielkiej ilości. Piec 25-30 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąć z piekarnika i ostrożnie przy pomocy małego nożyka wyjąć z foremek. Najlepsze jeszcze ciepłe.

 

muffiny jagodowe II (8).JPG

 

muffiny jagodowe II (10).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pomidorowa sałatka z awokado

wtorek, 23 lipca 2013 13:43

   Co roku obiecuję sobie, że jak tylko zacznie się sezon pomidorowy... Niech no zaczną pachnieć pomidorami. Niech no zaczną zachwycać swoją barwą. Niech no tylko zaczną słodko rozpływać się w ustach. Wezmę się i masę rzeczy zrobię. Ten ogrom czekających sałatek. Te tarty pomidorowe. Te zapiekanki.
   System się powtarza, a z tej masy powstaje jakiś ułamek. Bo jak tylko sezon pomidorowy się rozpoczyna, to wracam do tego co najbardziej lubimy nie wspominając o zajadaniu się nagminnym samymi pomidorami. Stanowią przecież jakże smaczne źródło potasu i poprawiającego humor magnezu.
   No właśnie... Nie da się też ukryć, że chwilkę temu na jednej ze stronek przywitało mnie piękne zdjęcie sałatki, gdzie prócz pomidora tak bezczelnie uśmiechało się do mnie awokado. Bezczelnie i złośliwie, ponieważ dopiero co zostało ostatnie przeze mnie w czystej postaci pochłonięte. Pokrojone, skropione sokiem z cytryny i zjedzone. Fakt - z ogromną przyjemnością. A wystarczyłoby poczekać kilka godzin, i sałatkę zrobić od ręki. Ta musiała niestety chwilkę poczekać. Za to teraz jemy ją prawie na okrągło. Zdecydowanie zostanie sałatką sezonu - o ile już tego nie zrobiła.
   Oryginalny przepis znajdziecie na stronce Kristy "Little Bites of Everything". Konkretnie tutaj. I choć na pierwszy rzut oka zachwyciła mnie swoim wyglądem, to teraz zachwycam się również jej smakiem. Jest jeden jedynie malutki i do przejścia problem. Tajemnicza mieszanka przypraw Za`atar pochodząca z Bliskiego Wschodu. Prosta niezmiernie w zrobieniu, bo wszystkie składniki są u nas dostępne. I proces stworzenia mam już za sobą. Niestety potwornie szybko się zużyła, a ta, którą teraz używam to kupna wersja. Kupiona niestety w Londynie - za grosze w libańskim sklepie. Różni się od tej mojej wersji choćby tym, że w mojej było sporo chili, której tu w ogóle nie ma. W zasadzie skład mieszanki sam w sobie może być bardzo różny - w zależności od kraju i od preferencji. Jednak główne składniki są niezmienne. Przede wszystkim kilka ziół: tymianek, oregano, majeranek. I zrumieniony sezam. W ilościach? I tu pamiętam dokładnie "tout de même", czyli po prostu taka sama ilość wszystkiego plus sól. Ilość soli nam odpowiadająca. Moja wersja była bardziej słona, tu jestem zmuszona dosalać odrobinę pomidory... Postaram się dosyć szybko podać składniki mojej mieszanki. Ta kupna tak jak i moja jest znacznie bogatsza w składniki, lecz napisałam jedynie o bazie.
   Tyle ciekawostek. Sałatkę polecam na te letnie upały. Proszę uważać, gdy się nastawimy na zrobienie dla gości i po pokrojeniu pomidorów posypiemy je za`atar i odstawimy jedynie na chwilkę, aby przywitać się (no dobra... nie taka chwilka) - a w okolicach krąży Młody. Rządek misternie ułożonych plastrów może się rozpłynąć... Dobrze jest więc mieć jakiegoś pomidora w zapasie ;).

 

salatka pomidor awokado (2).JPG


Pomidorowa sałatka z awokado

4 dojrzałe lecz twarde pomidory,
1 łyżka za`atar,
1 awokado,
   sok z cytryny,
1 garść czarnych oliwek,
1 garść pokrojonej dymki ze szczypiorem,
1 łyżka świeżej bazylii pokrojonej w paseczki,
2 łyżki oliwy extra vierge,
   ser feta pokruszony - do smaku.

 

salatka pomidor awokado (1).JPG


   Pomidory umyć i osuszyć. Odkroić horyzontalnie wierzchy i zjeść. Pokroić resztę w plasterki i rozłożyć na talerzu. Dolną część pomidora z twardym miejscem po szypułce odłożyć (również można zjeść, choć polecam odkroić ten twardy punkt). Całość posypać za`atar i ewentualnie oprószyć odrobiną soli
   Awokado przekroić na pół, usunąć pestkę, obrać i pokroić w kostkę. Przełożyć do miski i skropić sporą ilością soku z cytryny. Dokładnie wymieszać i wyłożyć na pomidory. Oliwki pokroić w plasterki, dymkę jeśli jest spora to pokroić w plasterki jedynie jej jasnozieloną część z częścią szczypioru. Rozsypać najpierw oliwki, po czym szczypior i bazylię na sałatce. Skropić całość oliwą i posypać pokruszoną fetą. No i oczywiście podawać.

 

salatka pomidor awokado (5).JPG

Ewa


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 24 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  449 754  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Statystyki

Odwiedziny: 449754
Wpisy
  • liczba: 263
  • komentarze: 392
Akcja: Nie kradnij zdjęć!

O mnie

W razie jakichkolwiek pytań do mnie, zapraszam do napisania pod adres: j.ewka@wp.pl